Stowarzyszenie Ochrony Doliny Drwęcy z siedzibą w Młyńcu Pierwszym powstało w 2014 roku (Stowarzyszenie ma wprawdzie siedzibę w Młyńcu Pierwszym, bo stąd pochodzą jego władze, ale nasi członkowie mieszkają w różnych miejscowościach a naszym obszarem działalności jest cała Polska).
Jego aktualnym prezesem jest Jan Długozima.

Organizacja powstała na fali sprzeciwu wobec zagrożeń dla środowiska wynikających z funkcjonowania kopalni przerobu kruszywa oraz zakładów przerabiających je. Przez udział w postępowaniach administracyjnych udało nam się w wielu sytuacjach wpłynąć przynajmniej na ustalenie znośnych dla społeczeństwa warunków korzystania ze środowiska przez te zakłady. Osoby będące stronami takich postępowań zapewne doskonale wiedzą, z jakimi trudnościami musieliśmy borykać się. Wiele z nich wynikało z nietrafnej – w naszej ocenie – wykładni prawa przez organy uczestniczące w procesie wydawania tzw. decyzji środowiskowych.

Latem 2021 roku, w czasie spotkań lokalnych przedsiębiorców z naszym Stowarzyszeniem, przy udziale Pana Wójta, który był inicjatorem tych spotkań, zostało uzgodnione, że ci przedsiębiorcy nie będą ubiegali się o prowadzenie wydobycia kruszywa na obszarach, gdzie obecnie znajdują się lasy. Wskazane zostały też inne działki wyłączone z eksploatacji. Rozmowy toczyły się w związku z tym, że od wejścia w życie uchwały Sejmiku Województwa kujawsko-pomorskiego z 27 listopada 2017r. w sprawie Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Drwęcy na obszarze Młyńca Pierwszego nie można było praktycznie otwierać nowych kopalni i lokalni przedsiębiorcy, wspierani przez Pana Wójta, ubiegali się o zmianę tej uchwały.

Po wypracowaniu tego kompromisowego rozwiązania Pan Wójt popierał je w toku prac nad zmianą wskazanej wyżej uchwały Sejmiku. Poparła je także Rada Gminy uzgadniając projekt uchwały Sejmiku w tej sprawie.

Jakież było nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że przedsiębiorca z Gdańska, zarejestrowany w CEiDG, jako prowadzący działalność wspomagającą górnictwo, wystąpił do Wójta Gminy Lubicz z wnioskiem o uzgodnienie warunków wydobycia kopalin z działek nr 1273/12, 1273/13, 1273/22, porośniętych obecnie lasem (działki za kopalnią Krzysztofa Niedzielskiego; łatwo je zlokalizować korzystając z geoportalu albo portalu https://lubicz.e-mapa.net/).
Postępowanie jest obecnie w końcowym etapie, gdyż Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy uzgodnił przedsięwzięcia. Stowarzyszenie zgłosiło w tych postępowaniach udział wskazując, że na tych działkach, w związku z obowiązywaniem zakazów wprowadzonych w/w uchwałą nie jest dopuszczalne wycinanie lasu i wydobywanie kruszywa. Działki są własnością Skarbu Państwa, zarządzaną przez Lasy Państwowe. Z uzgodnień wynika, że eksploatacja może być prowadzona w godzinach dziennych, od 6 do 22 (do tej pory eksploatacja była dopuszczalna zwykle od 8 do 16 , a rzadziej od 6 do 18). Kopalina ma nie być przerabiana na miejscu jej wydobycia a jej wywóz do odbiorców ma odbywać się praktycznie z pominięciem drogi gminnej, wiodącej obok posesji Państwa Krajniewskich.

Jak to wygląda w praktyce każdy może przekonać się na własne oczy obserwując to, co obecnie dzieje się na tej drodze.

Stowarzyszenie Ochrony Doliny Drwęcy jest organizacją opartą na społecznej pracy członków i nikt z nas nie otrzymuje wynagrodzenia za naprawdę duży wkład w pracy w działania, których celem jest ochrona środowiska. Nie myślimy tylko o własnym, egoistycznym interesie i nawet nie tylko o interesie pokolenia, do którego sami należymy (a eufemistycznie rzecz ujmując nie jesteśmy najmłodsi). Myślimy o tych, co przyjdą po nas i o tym, co dla Nich zostawimy.

Oprócz działań nacelowanych na ochronę środowiska podejmujemy czy to indywidualnie, czy grupowo inne działania na rzecz lokalnej społeczności. Przykładem jest tutaj moja petycja w sprawie budowy dróg rowerowych. Nie byłem wówczas członkiem władz Stowarzyszenia i uznałem, że najlepiej gdy będzie to moja indywidualna inicjatywa. Wydawało się, że cel jest akceptowalny praktycznie przez wszystkich, ale mając na uwadze niejednolitą ocenę działań Stowarzyszenia, wyrażaną na zebraniach sołeckich wolałem też uniknąć pogrzebania inicjatywy tylko dlatego, że została podjęta przez Stowarzyszenie. Jest jasne, że niezależnie od oczywistości racji wyłożonych w petycji, nikt nie będzie budował drogi rowerowej tylko dla mnie i ewentualnie mojej rodziny. Jesteśmy silni wsparciem społecznym i dlatego wielokrotnie wyrażałem podziękowania wszystkim, którzy tak licznie wsparli swoim podpisem petycję. I nie chodzi tylko o to, że udzielili poparcia, ale że zrozumieli, iż droga rowerowa jest dla nich i dla ich dzieci, a nie ma znaczenia kto, w korespondencji z władzami samorządowymi, wyraża ich potrzeby.
Faktem jest jednak, że drugie, z działających w Młyńcu Stowarzyszeń, zrzeszające lokalnych przedsiębiorców wydobywających żwir, nie udzieliło pisemnego poparcia pomimo, że do Pani Prezes oraz do innego członka organów tego Stowarzyszenia zwracałem się w tej sprawie. A przecież to pojazdy ciężarowe najbardziej zagrażają bezpieczeństwu ruchu rowerowego i pieszego, w przyspieszonym tempie niszczą nawierzchnię i wielokrotnie ją zanieczyszczają.
W małym stopniu wsparcia inicjatywie udzielili mieszkańcy Brzezinka, chociaż występowałem też o budowę drogi rowerowej z Młyńca do Brzezinka. Oni wcześniej wsparli inicjatywę Pana Radnego Kazimierza Rybackiego, dotyczącą wyłącznie budowy tej drogi. Nie wiem, czy taka ich postawa wynikała z niewłaściwie pojmowanego patriotyzmu lokalnego. Wiem natomiast, że moja petycja spotkała się z akceptacją Władz Powiatowych oraz Pana Wójta oraz, że do końca listopada 2023r. ma być gotowy projekt budowy drogi rowerowej z Młyńca Pierwszego do Jedwabna. Będziemy monitorować postępy w tej sprawie licząc cały czas na Państwa wsparcie. Dopóki te inwestycje nie zostaną zrealizowane są w sferze planów i obietnic. Wydaje się, że warto je uczynić elementem programu wyborczego osób startujących w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

Od stycznia 2023r. obowiązują zmiany w naszym statucie pozwalające na znaczne poszerzenie obszaru działalności. Nie będę tutaj opisywał szczegółowo jakie są obecnie nasze cele oraz w jaki sposób zamierzamy je realizować. To wszystko możecie Państwo przeczytać.

Prowadzimy stronę internetową oraz fanpage na Facebook’u i tymi kanałami informujemy o naszych działaniach.

Informacje o nas znajdują się także w e-KRS (nasz numer KRS jest na stronach internetowych).

Zachęcam do kontaktu ze Stowarzyszeniem z wykorzystaniem dowolnych form komunikacji. 
Proszę o zgłaszanie wszystkich problemów związanych z ochroną środowiska i nie tylko.
Co do zasady nie prowadzimy działalności politycznej, nie wypowiadamy się publicznie w takich kwestiach. Zależy nam jednak na tym, by w przyszłorocznych wyborach samorządowych zwyciężyli kandydaci, których program wyborczy będzie spójny z tym co my robimy. Doświadczyliśmy już trudów udowadniania swoich racji w postępowaniach administracyjnych i uważamy, że będziemy dużo skuteczniejsi jeśli władzę będą sprawować osoby, którym nie trzeba udowadniać, że 2 razy 2 jest cztery.
Z dotychczasowych naszych doświadczeń wynika, że wiarygodność deklaracji składanych przez niektórych przedsiębiorców z obszaru eksploatacji kopalin jest nie najwyższa, oględnie rzecz nazywając.

Deklarujemy zatem, że będziemy starali się nie grzeszyć już naiwnością oraz, że każda rozsądna inicjatywa z obszaru wyznaczonego naszym statutem znajdzie nasze wsparcie.

Pozdrawiam
Janek Długozima